Reklama

Pranie pościeli – jaki wybrać program?

Pranie pościeli w dzisiejszych czasach nie jest czynnością skomplikowaną. Właściwie wszystko sprowadza się do włożenia pościeli do pralki i ustawienia odpowiedniego programu. Czasem tylko pojawia się pytanie: jaki program do prania pościeli wybrać.

Pranie pościeli – czy pościel trzeba gotować

Gotowanie pościeli to wielowiekowa tradycja, która w podświadomości wielu osób utkwiła jako jedyny słuszny sposób na pranie. Jednak trzeba pamiętać, że w czasach, w których królowały płatki mydlane i słabej jakości proszki do prania, gotowanie było jedyną skuteczną metodą na dopranie i wybielenie pościeli. Dziś, gdy mamy do dyspozycji dobrej jakości detergenty, nie ma konieczności gotowania pościeli. Wbrew pozorom wirusy i bakterie giną w niższych temperaturach, a dzięki dobrym proszkom do prania można się stosunkowo łatwo pozbyć ewentualnych plam.
Reasumując: nie trzeba gotować pościeli, by była dobrze uprana. Niektórych tkanin pościelowych wręcz nie można prać w wysokich temperaturach.

Jaki program do prania pościeli

Wybór programu do prania pościeli w dużej mierze uzależniony jest od rodzaju tkaniny, z jakiej zostały uszyte poszewki na poduszki i na kołdrę. Pod uwagę trzeba wziąć także rodzaj prześcieradła. Nie zawsze jest ono uszyte z tej samej tkaniny, co reszta kompletu pościelowego.

Pościel najczęściej pierze się w temperaturze 40 lub 60°C. Istotna jest także prędkość wirowania. Im szybciej, tym łatwiej pościel wysuszyć, ale trudniej uprasować. O ile nie planujemy oddawania pościeli do magla, zalecana jest redukcja wirowania do sześciuset obrotów bębna na minutę.

Tkaniny pościelowe a temperatura prania

Bawełna – najpopularniejsza tkanina pościelowa, bardzo wytrzymała i mało wymagająca. Pierze się ją zazwyczaj w 40°C, ale warto zerknąć na metkę, czasem producent dopuszcza pranie bawełny w 60°C. Bawełnę prasuje się stosunkowo łatwo, o ile będziemy pamiętać o redukcji wirowania. Jeśli chcemy całkowicie uniknąć prasowania, najlepiej postawić na bawełnianą pościel z kory.

Len – tkanina raczej wymagająca i bardzo gniotąca. Taki jej urok, trzeba się z tym pogodzić, albo zrezygnować z lnu. Pierze się ją w 60°C, stosując bardzo łagodne detergenty. Len źle znosi działanie wybielaczy i odplamiaczy, dlatego najlepiej uważać, by go nie poplamić. Po praniu pościel lniana powinna być uprasowana.

Flanela – bardzo ciepła, miękka miła w dotyku tkanina, idealna na chłodniejszą porę roku. Jest też bardzo delikatna. Pod wpływem silnych detergentów i wysokiej temperatury blaknie, dlatego flanelę pierze się maksymalnie w 40°C, stosując łagodne środki piorące. Flanela jest dość grubą tkaniną, dlatego by ją zmiękczyć, warto korzystać z płynów do płukania tkanin. Przy okazji zadbamy, by flanela przyjemnie pachniała.

Jedwab – tkanina bardzo delikatna i bardzo wymagająca. Pościel jedwabną pierze się w środkach przeznaczonych do prania jedwabiu, w temperaturze 30°C. Programując pralkę, najlepiej ustawić program do prania delikatnych tkanin.

Satyna – chłodna i lekko połyskliwa, uznawana jest za tkaninę zmysłową i nie poleca się jej do sypialni dziecięcych. Satyna dość dobrze znosi pranie w zwykłych detergentach, natomiast bardzo źle znosi wirowanie, mocno się w jego trakcie gniotąc. Jeśli jest taka możliwość, najlepiej zredukować je do zera. Satynę pierze się w 60°C.