Reklama

Borzęcin: Gdzie się podział patriotyzm lokalny?

Gmina Borzęcin to jedyna gmina w powiecie brzeskim, która nie będzie miała swojego przedstawiciela w Radzie Powiatu. Okazało się, że mieszkańcy tej gminy woleli głosować na… kandydatów z gminy Szczurowa mimo, że z Borzęcina kandydował m. in. wiceprzewodniczący rady powiatu, czy przewodnicząca komisji rewizyjnej. 

Ciekawą analizę wyników wyborów w gminie Borzęcin przeprowadził wójt tej gminy Janusz Kwaśniak. Jedną z przyczyn takiej sytuacji może być m. in. niska frekwencja, która w gminie Borzęcin wyniosła 44,4% i jest najniższą frekwencją w powiecie. To sytuacja bez precedensu, nie mająca nigdy miejsca w historii! Zawsze reprezentowało nas, w zależności od kadencji 2-3 radnych stąd. Tym razem pełną pulę mandatów (4 radnych), wywalczyli kandydaci z gminy Szczurowa i to oni będą reprezentować wyborców z okręgu, w tym mieszkańców gminy Borzęcin w Radzie Powiatu Brzeskiego – napisał na swoim profilu społecznościowym wójt Janusz Kwaśniak.

Według wójta przyczyna takie sytuacji jest prosta – słaba frekwencja. W gminie Szczurowa do urn poszło o 5 procent więcej wyborców niż w Borzęcinie (obie gminy tworzą razem jeden okręg wyborczy w wyborach do rady powiatu). Mieszkańcy gminy Borzęcin licznie zagłosowali na kandydatów z… gminy Szczurowa, którzy w gminie Borzęcin uzyskali 884 głosy.  W gminie Szczurowa kandydaci z gminy Borzęcin nie mieli już tak kolorowo – tylko 372 osoby zagłosowała na kandydatów „zza miedzy”. Najbliżej zdobycia mandatu byli: Robert Gładysz z Bielczy oraz Anna Rogóż z Borzęcina. Zabrakło niewiele. W pierwszym przypadku – 42 głosy, w drugim – 44.

Zabrakło również patriotyzmu lokalnego. Mieszkańcy gminy Borzęcin, w wyborach do Rady Powiatu i Sejmiku Województwa Małopolskiego, w dużej mierze głosowali na kandydatów spoza swojej gminy. Niektórzy z nich, nigdy w gminie Borzęcin nie byli i nigdy, co wynika z dotychczasowego doświadczenia tutaj nie przyjadą. No chyba, że po to, aby zawiesić i pozbierać wyborcze banery.  Należy więc zadać pytanie, jak mają reprezentować nasze interesy, skoro nie znają ani lokalnych problemów, ani Waszych oczekiwań. No jak? — podkreśla wójt Janusz Kwaśniak w swoim facebookowym wpisie.